Kolejna odsłona Tyskich Rozmów Fotograficznych w Spółdzielczym Domu Kultury „Tęcza” na długo zapadnie w pamięć wszystkim miłośnikom dalekich podróży i dobrej fotografii. Gościem wieczoru był Irek Kapler, fotograf i poszukiwacz przygód, który zabrał zgromadzoną publiczność w niezwykłą podróż na mroźny, surowy Svalbard. Od pierwszych minut spotkania Irek udowodnił, że jest nie tylko świetnym obserwatorem rzeczywistości przez pryzmat obiektywu, ale też genialnym gawędziarzem. Z pasją i niezwykłą lekkością opowiadał o swoich arktycznych przygodach, zmaganiach z nieprzewidywalną pogodą oraz o codziennym życiu w jednym z najdalej wysuniętych na północ bastionów ludzkości. Słuchacze z zapartym tchem chłonęli anegdoty o spotkaniach z dziką naturą, niebezpieczeństwach czyhających na lodowcu oraz o specyfice fotografowania w tak ekstremalnych warunkach oświetleniowych i termicznych. Prezentacja multimedialna stanowiła esencję tego wieczoru. Wyświetlane na ekranie kadry Irka Kaplera doskonale oddawały surowe piękno Svalbardu. Majestatyczne lodowce, bezkresne przestrzenie pokryte śniegiem oraz bliskie spotkania z arktyczną fauną wywoływały szczery zachwyt publiczności. Każde zdjęcie niosło za sobą osobną, głęboką historię, którą autor chętnie rozwijał. Niespodziewanym i niezwykle oryginalnym akcentem spotkania okazała się niespodzianka kulinarna. Irek postanowił przybliżyć uczestnikom smaki Północy w najbardziej bezpośredni sposób – częstując chętnych suszonym tuńczykiem. Ten tradycyjny, skandynawski przysmak dla wielu był zupełnie nowym doświadczeniem smakowym, które idealnie dopełniło surowy, wyspiarski klimat opowieści.
Fot. Krzysztof Hołderny. Fotografia., Ewelina Kosma