Kolorowe, intrygujące, pełne energii. Takie są kobiece portrety namalowane przez Annę Kubczak, mieszkankę Tychów od 30 lat. Ekonomistka z wykształcenia, której zamiłowaniem jest wszelkie rękodzieło, ale to malarstwo zawładnęło jej twórczością, które uprawia od 2014 roku.

Zapytana, co skłoniło ją do podjęcia pierwszych kroków malarskich będąc z wykształcenia ekonomistką, Pani Ania odpowiada: „W szkole matematyka zawsze przychodziła mi z łatwością – uwielbiałam liczyć, analizować, rozwiązywać skomplikowane zadania, dlatego wybór studiów ekonomicznych, a później pracy w księgowości, był dla mnie czymś zupełnie naturalnym. Ale od zawsze też fascynowały mnie różnorodne formy rękodzieła: haftowanie, szycie, robienie na drutach czy filcowanie. Gdy moje dzieci były małe, razem tworzyliśmy prace plastyczne różnymi technikami – rysowanie, wyklejanie, decoupage, malowanie na szkle, lepienie z masy solnej, itp. Pewnego dnia natknęłam się na program „Simply Painting” Franka Clarka w telewizji TVP3, który poświęcony był malowaniu akwarelą. To właśnie wtedy po raz pierwszy spróbowałam swoich sił w malowaniu. Jednak cały czas czułam, że pragnę malować farbami olejnymi. Po kilku latach postanowiłam spełnić to marzenie i zaczęłam malować tym medium, korzystając z inspiracji z artystycznych gazet przywożonych z Niemiec oraz dostępnych książek. Z czasem odkryłam filmiki na YouTube, które pozwalały podpatrywać jak malują inni (dodam, że były to początki YouTube’a i takich filmików było niewiele). W 2014 roku zapisałam się na jeden semestr zajęć w Akademii Weekendowej przy ASP w Katowicach. Później przez długi czas malowałam głównie sama w domu, aż w 2019 roku dołączyłam do grupy „Pocoidlakogo” w MDK w Katowicach Kostuchnie (która obecnie działa jako stowarzyszenie). A w 2023 roku trafiłam do Klubu Twórców Sztuki „Paleta” przy TSM OSKARD”.

Wernisaż malarstwa miał miejsce 10 marca br. w SDK „Tęcza”. Termin nie przypadkowy, ponieważ kobiece portrety idealnie współgrały z minionym Dniem Kobiet. Na obrazach nie brakuje mężczyzn, ponieważ wśród prac oglądać można portrety najbliższej rodziny Pani Anny. Zapytana o t,o dlaczego maluje kobiece portrety i jakie kobiety najchętniej maluje, odpowiada: „Swoją przygodę w malarstwie zaczęłam od malowania pejzaży i kwiatów. Jednak wszystko zmieniło się po pewnej wystawie w Krakowie, na której ogromne wrażenie wywarły na mnie portrety Witkacego i Wyspiańskiego. To właśnie wtedy odkryłam fascynację malarstwem portretowym i tworzeniem postaci. Po czasie okazało się, że w tym odnajduję się najlepiej. Maluję głównie na podstawie zdjęć, przy czym nie ograniczam się do kobiecych portretów. Wybrane zdjęcie musi mnie zaintrygować, przykuć moją uwagę. W każdym portrecie staram się uchwycić coś więcej niż tylko wygląd – pragnę oddać emocje, które kryją się w spojrzeniu czy w wyrazie twarzy modela. Nie da się jednak ukryć, że częściej to „coś” odnajduję w portretach kobiet i to właśnie one dominują w moich pracach”. Natomiast zapytana o ogólne inspiracje Pani Anna odpowiada: „W malarstwie inspiruję się dziełami znanych mistrzów, takich jak Stanisław Witkacy, Olga Boznańska, Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, Vincent van Gogh, Joaquín Sorolla i wielu innych. Ich prace są dla mnie źródłem podziwu i natchnienia. W obrazach zwracam dużą uwagę na kolory i światło. W swoich pracach używam mocnych kolorów. Lubię, gdy są one intensywne i wyraziste, ponieważ nadają energii i charakteru. Obserwuję również wielu współczesnych artystów w mediach społecznościowych, gdzie mogę podpatrywać różne techniki malarskie i sposoby pracy. Uczestniczę w cyklicznych zajęciach, które organizujemy w stowarzyszeniu „Pocoidlakogo”, w licznych kursach i plenerach. To wszystko pozwala mi uczyć się i rozwijać.”

Opublikowano: 2025-03-18